Aktywność naszego Słońca maleje. Grozą nam silne mrozy, trzęsienia ziemi oraz erupcje.

Kiedy ludzie na ziemi wprowadzają ograniczenia, aby kontrolować pandemię koronawirusa, Słońce przechodzi własną blokadę, a jego aktywność maleje. Naukowcy ostrzegają, że może to mieć katastrofalne skutki.

Od paru dni media obiegła informacje o niskiej aktywności naszej dziennej gwiazdy. Słońce wkroczyło w tak zwane „Minimum Słoneczne”. Oznacza to, że jego aktywność dramatycznie spadła. Wielu naukowców jest zadania, że jesteśmy świadkami najgłębszego minimum, jakie kiedykolwiek zaobserwowano w historii.

W roku 1790-1830 był okres „Minimum Daltona” wtedy też na naszej planecie globalna temperatura spadła o 2 Celsjusze. Na Ziemi w tym okresie były również potężne erupcje wulkanów co doprowadziło do „Roku bez lata” w 1816 r. zdarzało się również, że w środku lata padał śnieg oraz był ogromny głód na całym świecie.

Czy musimy się obawiać ochłodzenia klimatu?
Nie musimy, choć w ostatnich latach aktywność naszej dziennej gwiazdy jest niska, w roku 2018 zanotowaliśmy rekordową temperaturę na ziemi podczas lata. Rok później rekord został pobity. Więc nie musimy się tego obawiać.

Źródło: o2.pl, tvpinfo.pl

Udostępnij:
Zostaw komentarz